fethrooth_blog
prawda-kłamstwo 2012-02-26

"Kupiłem ryż i kilogram cukru... zawsze możesz zrobić mi naleśniki - odparł wieloryb do planktonu"


w poczekalni nr 3:


Człowiek potrafi mieć w nosie czas... najlepiej jest być nim nieograniczonym. Żyjemy w rzeczywistości, która wygląda inaczej, niż ta, której doświadczamy... Po swojemu... warto... nie zawsze ludzie rodzą się po to, aby tylko żyć... czasami są im pisane wyższe cele... więc nie zawracaj im d..y bo i tak już marnują czas w walce ze schematami.


skoro wiedzą jak się to kończy, to czy przypadkiem nie jest im wszystko wolno?...       tak


na-pod 2012-02-17

"Wyjdź z tego drzewa wiewióra!, dąb nie robi tego specjalnie, po prostu taki sezon jest słaby! - odparł świerszcz."


 


W poczekalni nr 2:


Niema to jak specjalizowanie się w czymś. Całkowite zrozumienie jakiegoś zagadnienia, rzemiosła... Gdy nie umie się pisać i czytać, ale wie się jak zbudować most, żeby się nie zawalił... mieć tą przewagę w rękawie bez względu na otoczenie... może czasami ktoś inny też to umie, ale nigdy nie zrobię tego gorzej niż on... Idąc dalej... jakie to piękne, gdy człowiek wyznacza sobie realny, świadomy cel, który ma jasno określoną granicę i bez jednego gdybnięcia dąży do niego wyrzekając się nieskończonego apetytu i potęgującego się niezadowolenia... w morzu abstrakcji ciężko postawić sobie granice... jednak warto się postarać, aby w końcu być zadowolonym z życia... tak do końca


abstrakcja-realizm 2012-02-16

"Zagość... powiedział chłodny pokój do ciepła"


 


W poczekalni nr 1:


To bardzo ciekawe, jak wiele ludzie potrafią się zastanawiać nad zwykłymi rzeczami, które w efekcie nie posiadają najmniejszego znaczenia. Co najlepsze podczas, gdy o tym myślą mają realne przekonanie, że robią coś ważnego. Gdyby przestali tak myśleć i zabrali się do działania, zaoszczędzili by sobie i innym czasu i pieniędzy.  No to jeszcze sałatkę i sok do picia poproszę. Często takim ludziom, którzy wykonują pewne czynności, które w efekcie są bezsensowne i mają takie znaczenie jak jedno więcej roztocze na dywanie, udaje się wywrzeć taką presję, która przysłania ich prawdziwe szczęście z faktu iż mają pracę i są żałośni, że świecie broń na litość!... A ludzie zamiast współczuć, boją się i popadają w depresje... co ciekawsze przewlekłą...


o jak się tutaj błędnie i cieplutko zrobiło...


zadziałaj Polsko, nie przesiaduj tak... po nocy jest jeszcze dzień... to nie moment w którym się przyjdzie pożegnać, spokojnie można skończyć biadolenie i iść spać...     akurat mnie promień słoneczny posłuchał.  


tutaj-tam 2012-02-14

"Co mi po butelce, jak butelka pusta i popękana... zacytowała leśne cytaty wiewiórka do bobra..."


Jako, że normalnie tego nie robię, bo jestem autonomiczny i na wszystkie swoje pytania sam sobie odpowiadam ( chyba ze chodzi o dodawanie do 100 to co innego, w takich dziedzinach niema co udawać, że się jest orłem)... zapytam się świata, tego, który mi pozostał na chwilę obecną... co zrobi kobieta, gdy będzie miała do wyboru niepełnosprawnego(fizycznie nie tak bardzo) niższego od niej (nie wiele), skromnego, chłopaka, który szanowałby jej zdanie i potrafił żyć z nią w zgodzie do usranej śmierci    i   wysokiego ( zakładając, że ona ma jakieś 180 cm) przystojniaka, który ma wykształcenie, dużo, dużo kasy i nie zanosi się na poważne zamiary, tylko na wspólne wypady do znajomych, imprezy, sypialni, zakupy po galeriach i nad wodę, ciągłą dominację i przedmiotowe traktowanie...  czy kobieta będzie szukać rozrywki, wyższych sfer, pieniędzy, spełnienia marzeń, spokojnego życia w domu, do którego facet wraca raz w tygodniu, bo pracuje, ma wyjazdy, kupuje jej drogie prezenty bo stać go na to, nigdy nie będą się wstydzili wśród znajomych, zawsze podjadą drogim samochodem, dadzą drogi prezent, będą najlepiej ubrani, będą mieć najpiękniejsze fotki z wakacji...    czy może kobieta wybierze tego zwykłego bez szału chłopaka, który może i w szkole nie szalał, ale się zawsze starał, może nie jest wysportowany, ale wierzy w to, że sobie poradzi w każdej sytuacji, będzie bardzo kochał i zawsze wiedział, jak bardzo ten związek jest dla niego ważny, będzie ufał i wiedział, że i jemu się ufa, będzie szanował i starał się ile sił, pomimo może nie najlepszej pracy...   czym kierują się kobiety, o których tak bardzo ciężko zapomnieć... że istnieją, że pomimo, że ich niema są potrzebne gdzieś tam w którymś zakątku umysłu, który tak bardzo tęskni, żeby go przytulić i tak bardzo się broni, żeby go nie zranić... czemu po godzinie 22 ludzie piszą o takich rzeczach, skąd w postawie samotników i odludków biorą się takie niekontrolowane odruchy, które przychodzą z nikąd i rozkładają niby twardzieli na łopatki jak płatki czekoladowe mojego psa... czy mi się wydaje, czy ludzie wolą wiele rzeczy na gotowo?... smutkiem to zwalczać, czy może te płatki w tej misce zalać mlekiem?... gdzie upchać ten pusty pokój, w którym siedzę...


łatwo-łatwiej 2012-02-07

"Co byś zrobił karp, gdyby orzechy były tanie jak woda?- zapytała wiewiórka..."


W szkole coraz gorzej... pewnie zabawa skończy się realnym życiem na budowie. Przyjaciele dalej mnie mają w dup.e... znaczy pewnie jakbym ich miał to by mieli... i tak dalej i tak dalej aż do psa, który widać sobie nic z tego nie robi i ciągle biega uwalony w śniegu.


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]