|
na-pod
2012-02-17
"Wyjdź z tego drzewa wiewióra!, dąb nie robi tego specjalnie, po prostu taki sezon jest słaby! - odparł świerszcz."
W poczekalni nr 2: Niema to jak specjalizowanie się w czymś. Całkowite zrozumienie jakiegoś zagadnienia, rzemiosła... Gdy nie umie się pisać i czytać, ale wie się jak zbudować most, żeby się nie zawalił... mieć tą przewagę w rękawie bez względu na otoczenie... może czasami ktoś inny też to umie, ale nigdy nie zrobię tego gorzej niż on... Idąc dalej... jakie to piękne, gdy człowiek wyznacza sobie realny, świadomy cel, który ma jasno określoną granicę i bez jednego gdybnięcia dąży do niego wyrzekając się nieskończonego apetytu i potęgującego się niezadowolenia... w morzu abstrakcji ciężko postawić sobie granice... jednak warto się postarać, aby w końcu być zadowolonym z życia... tak do końca Dodaj komentarz |
|
jmm
2012-03-30
Rewelacyjne słowa, czytając dostrzegam inny sposób opisania życia, anieli mój - choć w dużej mierze to samo myślenie. Zajęłam się negatywnym opisem życia, ironią niekiedy, ukazaniem słabości, by w ten sposób dać do myślenia tym, którzy chcą i jak chcą. Tutaj natomiast widzę głęboką myśl, dodającą otuchy, ciekawą i trafiającą w sedno. Gratuluję! |

Subskrybuj blogi