fethrooth_BLOG - e-blogi.pl
fethrooth_blog
pragnienia - potrzeby 2017-10-08

Ernest! - gdzie zaparkowałeś samochód?... - zapytał kornik jeremiasz...obok jacykłewa!!! - wykrzyczała w popłochu mrówka makarena wybiegając z galerii zaraz po zmianie płci (media - mełkel - markt). 


 


Patrzysz na ludzi i chcesz. Nie patrzysz na ludzi i chcesz. Patrzysz w telewizor i chcesz. Nie patrzysz w telewizor i chcesz. Zaraziłeś się tym chceniem i teraz to coś robi wszystko, żeby potrzeby zostały zastąpione pragnieniami. Pragnienia się nie kończą, a ich realizacja nie zadowala na zawsze. Potrzeby są ograniczone i ich spełnianie daje prawdziwą satysfakcję, poczucie szczęścia i kontroli nad sobą.


 


 


Ciężko jest potrzebować, gdy w około wszyscy pragną. Jednak tylko ci co potrzebują są najbliżej szczęścia.


wszyscy-nikt 2016-03-28

"A więc stało się wiewióra... jajko upadło, na znak nowego przymierza z bóbrem..."


 


Nigdy ale to nigdy jeszcze nie byłem tak samotny w święta... Jakaś patologia noworoczna za mną kroczy. Ale dzisiaj stało się to najmocniej... Od 3 dni głowa mi pęka, mam niskie ciśnienie i stosunkowo młody wiek jak na takie organizmo-zabawki. To chyba ten brak pracy, ten spadek ciśnienia na długi weekend. Niczym ciuchcia, której kazano poopierdalać się na zajezdni, bo przecież jest wolne... To zaczyna nie działać... dla kogoś, którego paliwem jest wiatr we włosach pędzącej klawiatury...


 


 


Co się z nami stało adasiu?... zapytał autor...


 


... zadziałał na nas czas... odpowiedział przyjaciel z przeszłości.


Coś - nic 2014-11-15

Ej wiewióra, mam ciekawostkę o orzechach - zaskoczył bóbr... nie umiem słuchać - odpowiedziała wiewiórka.


 


Co ciekawe i beztroskie zarazem o ludziach...


Ludzie chcą być bogaci, a nie pracują ciężko... chcą mieć doświadczenie, a boją się doświadczać... chcą innej władzy, a nie głosują... chcą być zdrowi, a nie dbają o siebie... chcą pokoju, a ciągle ze sobą walczą... chcą mieć lepsze efekty , a nie zmieniają strategii ani nawet postępowania...narzekają, że wszyscy coś, a tak naprawdę sami to... i w odskoczni...kobieta myśli, że jest piękna bo ma biust, a facet myśli, że jest męski, bo ma przedmioty...


 


tylko pies i koń niezmienni od lat... a Ty Polsko rzeczywistością ich dalej weryfikuj.


tak jak zawsze - nie jak nigdy 2014-07-02

Łatwo jest wierzyć w rzeczy niezrozumiałe, problem pojawia się, gdy coś jest niespójne i się nas zmusza. Gdy się nas zmusza, działamy jak newton... im bardziej, tym bardziej... Dzisiaj się nas ciągle zmusza... szkoda, że tak wiele osób się boi i robi wszystko, żeby wyrównać swoje otoczenie... dla takich normalność, to jedyny możliwy sposób na życie, każdy inny jest zbyt trudny... Gdy popatrzysz na niektórych ludzi zaczynasz generalizować: garnitur - biznes, dres - przestępstwo, kombinezon - smród. Przestań, to nie działa, a jak działa, to oszukuje.


Strach - Odwaga 2014-05-13

"...Ojej!, kropi!!! - zawołał Słoń i uciekł w popłochu do lasu...


A niech k...a leje... - Powiedziała pod nosem wiewiórka, która zaciskając pięści szeroko otworzyła oczy i popatrzyła w niebo..."


 


Polacy zamiast tworzyć silny naród, zbuntować się władzy, zmienić ustrój polityczny i zbudować kraj od nowa, postanowili oddać się w ręce rządu, który może sobie narzucić podatek nawet na rosół. Wychowani w bojaźni przed zmianami i z zakorzenioną potrzebą rywalizacji z sąsiadem przez płot - chociażby lepszym samochodem, wyjeżdżają masowo za granicę, żeby jak najsłabiej odejść od swojej strefy komfortu. Powracają by pokazać wyższość poprzez grubość portfela nad swoimi rodakami, którzy chcą walczyć bezinteresownie o to w co wierzą.


Nie martw się Polsko... nie potrzebujemy ich, by wygrać...


...to może nawet lepiej, bo tutaj nie potrzeba nam słabych.


Polityka - polikłamstwo 2014-05-06

„Chcę darmowych orzeszków dla wszystkich wiewiórek! – powiedziała czerwona wiewiórka… „a ja chcę pozwolenia na zabawę na każdym drzewie w dowolnym lesie” – powiedziała czarna wiewiórka… „to ja chcę, żeby każda wiewiórka mogła nosić tylko jednego orzecha, żeby było po równo dla wszystkich!” – powiedziała wiewiórka upaćkana w zielonej farbie… „


Niema to jak rozwój na poziomie żadnym. Święta panienko nie dopuść, żeby świat był zróżnicowany, żeby było wysoko, nisko i średnio. Żeby drzewo starsze było starsze od młodego.


Kocham równość wśród ludzi. Moim największym marzeniem jest, aby równość zapanowała na całym świecie. Żeby nie było podziałów, zróżnicowania i całego tego syfu, którym nas straszą… wojen, konfliktów, morderstw, kradzieży… ile bardziej wygodnie żyło by się ludziom… nikt by się nie bał, że coś się stanie, że może coś złego dotknie jego najbliższych. Że coś będzie nie zagwarantowane i niepewne.


Tak bardzo pragnę, żeby w końcu zaakceptowano fakty… że mamy różnych ludzi, że grupy innych wyznań, poglądów, orientacji stanowią już nie tysiące a miliony członków… Czemu na Boga nie można dać już świętego spokoju homoseksualistom, którzy naprawdę się kochają i ich największym marzeniem jest wychować dziecko… kiedy do licha zrozumiecie wszyscy, że każdy może wychować dziecko, bez względu na to, czy jest kobietą, czy mężczyzną, czy jednym i drugim, czy psem, czy wiewiórką, czy bułką tartą…  kiedy w końcu ludzie zrozumieją, że kapitalizm to jest jakaś wyssana z palca fikcja, która doprowadziła by ludzi do bogactwa, w którym mieli by lżejsze życie…  przecież zaczęli by nadużywać jedzenia od polskich producentów, które było by coraz lepszej jakości i coraz tańsze… i w efekcie poprowadziło by to do bankructwa firmy z zagranicy, które i bez tego muszą się męczyć z polskimi sklepami… przecież to doprowadziło by tych biednych ludzi do otyłości… jak można tak oszukiwać, że dobrobyt jest dobry…


Jakim ludzkim prawem mój kolega, który od dziecka miał w nosie naukę, ganiał za piłką, naśmiewał się ze mnie, dokuczał i czasem wytargał po głowie, że nie chciałem się napić z kolegami, który ciągle olewał rodziców i wszystkich w swoim otoczeniu, aż się stoczył i został alkoholikiem – ma teraz nie mieć równej racji w porównaniu z profesorem nauk, który poświęcił całe życie i niekiedy zdrowie na realizację swoich celów i pracę dla ludzkości… kto ustala te bzdury… czemu dziecko w szkole ma mieć trudno, przecież za granicą czeka na nie wymarzona praca, to chyba zrozumiałe, że poziom trzeba obniżyć, żeby to przyspieszyć… mało tego! , przecież nasi studenci są jednymi z najlepszych w europie!... czy wy ludzie tego nie widzicie? … Polsko ja się pytam, gdzie Ty jesteś… drogi się budują, paliwo jest coraz tańsze, dzięki otwartym granicom możemy sobie kupować samochody gdzie się nam podoba… czego chcieć więcej?, nie dość, że kupisz samochód w jakimś fajnym dalekim kraju, to jeszcze przyjedziesz nim do polski i możesz się nim delektować do woli bo niema nic co mogło by temu zaprzeczyć…


jak można być za zniesieniem podatków, przecież to jedyne realne źródło utrzymania urzędników… i jak to sobie teraz wyobrażacie… co, zatrudniono ich na jedyną prawdziwą i zagwarantowaną umowę o pracę i teraz ma się ich zwolnić?... i co i może mają zmienić pracę?... a może mi ktoś powiedzieć na jaką?... gdzie można dostawać pewną wypłatę i być poważanym za bezmyślne przewalanie papierami i podpisywanie się?... ktoś tu chyba nie zdaje sobie sprawy do jakich tragedii doprowadza ludzi praca na efekt, a nie na czas… jak pracownik pracuje po ponad 8 godzin, bo chce i jest szczęśliwy, że może więcej dzięki temu zarobić i odłożyć na lepsze życie… takich ludzi się powinno dawno już zamknąć, a pracować się powinno po godzinie, żeby można było się wyspać i zadbać o siebie, bo jak się nie dba, to człowiek staje się głupszy i na starość nie będzie miał już pomysłu na co wydać swoje zagwarantowane świadczenia, które niestety ale przychodzą nie co rok, tylko co miesiąc i cos z tymi pieniędzmi trzeba robić… swoją drogą w najgorszej sytuacji są ludzie starsi mieszkający w blokach, bo w dużych apartamentach najszybciej zaczyna brakować miejsca na pieniądze… i gdzie taki biedny stary człowiek ma się podziać, gdy ta renta niczym kat pojawia się co miesiąc w takich ilościach… dobrze, że chociaż granice otwarte, to można jeździć po całej europie i próbować to wydawać, co na szczęście da się jeszcze zrobić, bo zwykle 4 razy drożej.


Dlaczego tak słabo walczy się z globalnym ociepleniem… przecież to realne zagrożenie wkrótce nas dopadnie… kto wyznacza te durne limity na walkę z tym złem, przecież potrzeba więcej, żeby nas uratować… pozostaje wiara, że znajdą się rozsądni, którzy nie ustaną w walce z czymś, co jest nieuniknione. Wczoraj nadzwyczajnie bardziej zgrzałem się wychodząc po schodach na piętro… Jezu może to już!...


Jak można porównywać Unie Europejską do 3 Rzeszy czy innych tragicznych w skutkach systemów?, przecież unia ma inną nazwę, otwórzcie w końcu oczy, nawet flaga jest inna …


 


 


I teraz najważniejsze. Ile potrzeba śmiejących się zagłuszająco i patrzących po sobie ze strachem w oczach wiewiórek, żeby zdanie pana bobra zostało uznane za nie poważne…


Jak odrobisz zadanie domowe, to idź zagłosuj… tylko przestań jak bez mózg patrzeć w odpowiedzi na końcu podręcznika, bo przez całe życie nauczysz się tylko, żeby nie mieć ani jednej myśli swojej i siedzieć jak mysz w pewnej, cieplutkiej norce, w której na pewno się nie zawiedziesz…


 a gdy w końcu zrozumiesz, że prawda ukryta jest…tylko w głośnym szumie lasu, to przysięgam, że zrozumiesz…


 


… jak to wszystko się kręci na Twoją niekorzyść najdroższa Polsko.


 


ps. nawet jak zrobię kupę, to to będzie wyłącznie moja kupa, a nie czyja.


Więcej-mniej 2014-04-27

Najwięcej tracą ci, którzy nie tracą.


wiedzieć-nie wiedzieć-uczyć się 2014-04-12

"Och jak przyjemnie bóbr... pogoda chyba zapomniała o klimacie... cóż za cudne promienie słoneczne - powiedziała woda głębinowa"


Gdybym mógł powiedzieć co czuję... powiedziałbym za dużo,


gdybym umiał podskoczyć do nieba... skoczyłbym za wysoko,


gdybym miał wszystko co cenne... miałbym za wiele,


gdybym mówił najszybciej... mówiłbym za szybko,


gdybym jadł wszystko co dobre, jadłbym zbyt dobrze,


gdybym potrafił zaśpiewać najgłośniej... zaśpiewałbym za głośno,


gdybym od innych wymagał tyle co od siebie... to bym się kurwa do nikogo nie odzywał.


 


Oj tak to już czasami jest, że krzyczymy na swoje emocje w myślach.


Teraz 2014-03-16

Okazało się, że jedni myślą tak, a drudzy inaczej.


Jeżeli kiedyś zniknę z otoczenia ludzi, którzy mnie znali, to znaczy, że nie wytrzymałem i buduje sobie życie gdzieś indziej, tak jak sobie wymarzyłem, a nie tak, jak ktoś chce, zazwyczaj ktoś tak głupi, że nie rozumie nawet dlaczego żyje.


Dokonują się zmiany w mojej głowie, które są na szczęście na lepsze i tym bardziej na szczęście nieodwracalne


Zanim się coś zmieni, trzeba kilka razy powrócić, ale przygotowałem sobie zapasowe opakowanie chrupek, dlatego jestem gotowy jak nigdy


Wiem dokładnie w jakim miejscu jestem, w jakim punkcie, wiem co się dzieje wokół mnie, wiem dlaczego jestem w tym miejscu i dlaczego dzieją się rzeczy, które się dzieją


Wiem gdzie chce być w przyszłości, mam swoją wizję siebie i przyznam, że posiadanie wizji samego siebie to jest jakiś kilogram odwagi i motywacji więcej


Najbliższe otoczenie łącznie z rodziną chcą mnie zmienić, odwrócić, pogrążyć w ich myśleniu i bezowocnym podejściu do życia, ale ja się nie dam. Urodzony by żyć i jeść paczki gwoździ na śniadanie.


Teraz przechodzę przez proces wzrastania w sile własnego umysłu, co celowo jest tak napisane, bo poprostu zmieniam swoje nastawienie i rozumienie niektórych rzeczy z bezmyślnie wyuczonego, na faktyczne pochodzące ode mnie.


 


Jest jak jest, Polsko trzymaj kciuki, ja w Ciebie też wierzę.


dzisiaj-jutro 2013-12-01

Ten moment, gdy to co zakładasz, że wydarzy się w innym życiu, dzieje się w tym... kotlet jest jedzony, woda mineralna jest pita, chleb zamieniany jest w okruchy... trawienie... a to co jest naprawdę ważne, zamienia się w nurt wiodący. Zanim połkniemy magnez, pamiętajmy szklance wody, bo niema to jak połknąć coś ciężkiego i popić dla zapomnienia...


 


zmienia się wszystko, ale to wszystko bóbr: rząd, tamy, woda, nawet wiatr się zmienia... to co było nigdy nie będzie takie samo, a to co jest na pewno nie zmieni tego co było... ? tutaj wystawił się pytajnik, ale zaraz sobie pójdzie... stygnący śnieg podgrzewanym ogniem... kochać, cokolwiek to znaczy, bez względu na czas i efekt... 


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]